Na szkoleniach i warsztatach liczy się nie tylko program, ale też to, co uczestnik zabiera ze sobą po wyjściu z sali. Jeśli po takim spotkaniu ktoś ma ochotę przejść do strony i zamówić podobny drobiazg dla swojego zespołu, to znak, że prezent był trafiony. Najlepiej działają takie rzeczy, które pomagają podczas spotkania, a potem zostają z człowiekiem na dłużej. Właśnie dlatego uczestnicy najbardziej lubią upominki użyteczne, wygodne i sensownie dopasowane do charakteru szkolenia.
Najbardziej ceni się rzeczy, które od razu można wykorzystać
Ludzie bardzo szybko oceniają, czy dany upominek ma dla nich realną wartość. Jeśli można go użyć jeszcze w trakcie warsztatu, odbiór od razu jest lepszy. Notes, porządny długopis, ołówek, zakreślacz albo teczka na materiały nie robią wielkiego efektu na zdjęciu, ale w praktyce sprawdzają się najlepiej. Uczestnik nie musi się zastanawiać, po co to dostał. Od razu widzi sens.
To ważne zwłaszcza podczas intensywnych spotkań, kiedy trzeba robić notatki, zaznaczać ważne fragmenty i mieć porządek w dokumentach. Wtedy prosty zestaw piśmienniczy jest lepszy niż przypadkowy gadżet, który tylko zajmuje miejsce. Dobrze odbierane są też małe notesy z twardszą okładką, bo można z nich wygodnie korzystać nawet bez stołu.
Liczy się wygoda noszenia i codzienna praktyczność
Na warsztatach nikt nie chce dostawać rzeczy niewygodnych, ciężkich albo kłopotliwych w transporcie. Uczestnicy lubią prezenty, które można łatwo schować do torby, zabrać do domu i potem dalej używać. Z tego powodu dobrze wypadają torby materiałowe, lekkie plecaki, piórniki, etui i małe organizery. Pomagają uporządkować materiały ze szkolenia, a później przydają się także poza samym wydarzeniem.
Bardzo dobrze sprawdzają się też kubki termiczne, bidony i butelki wielorazowe. Taki prezent nie kończy życia razem z ostatnim slajdem prezentacji. Zostaje na biurku, w samochodzie albo w torbie i regularnie wraca do użycia. Dla uczestnika to po prostu wygodny przedmiot, który ma realną funkcję.
Najlepiej odbierane są rzeczy dopasowane do sytuacji

Nie każdy warsztat potrzebuje tego samego zestawu upominków. Inne oczekiwania mają uczestnicy szkolenia sprzedażowego, inne osoby biorące udział w zajęciach technicznych, a jeszcze inne menedżerowie na zamkniętym spotkaniu firmowym. Ludzie doceniają, kiedy widać, że ktoś pomyślał o ich realnych potrzebach, a nie zamówił hurtowo pierwszy lepszy gadżet.
Na krótkie szkolenia dobrze działają małe i lekkie rzeczy, które można wrzucić do pakietu startowego. Na całodniowe warsztaty lepiej sprawdzają się zestawy pomagające przetrwać kilka godzin skupienia, czyli notes, długopis, woda, kubek albo torba na materiały. W wydarzeniach bardziej specjalistycznych mile widziane bywają akcesoria związane z codzienną pracą uczestników.
Ludzie lubią rzeczy, które pomagają zapamiętać treść
To jeden z ciekawszych wniosków. Uczestnicy dobrze odbierają takie przedmioty, które nie tylko są praktyczne, ale też przypominają o najważniejszych wnioskach ze szkolenia. Może to być notes z dobrze zaprojektowanym układem stron, karta z podsumowaniem, niewielki organizer, a nawet prosty gadżet biurkowy związany z tematem warsztatu. Kiedy przedmiot trafia później na biurko, wraca razem z nim pamięć o ćwiczeniach, modelach i konkretnych wskazówkach.
Ciekawe bywają też drobne elementy interaktywne. Nie muszą być spektakularne ani drogie. Ważne, żeby zachęcały do sięgnięcia po nie jeszcze raz. Jeśli coś zostaje na biurku przez kilka miesięcy, ma większą wartość niż efektowny gadżet, który po tygodniu znika.
Coraz bardziej liczy się jakość i rozsądna estetyka
Uczestnicy szybko wyczuwają, czy dostali coś porządnego, czy tylko tani wypełniacz pakietu. Nie trzeba rozdawać drogich prezentów, żeby zrobić dobre wrażenie. Wystarczy, że przedmiot działa jak należy, nie psuje się po jednym użyciu i wygląda schludnie. Solidny długopis będzie lepszy niż efektowny, ale niewygodny gadżet. Dobrze wykonany notes też wygra z czymś, co rozpada się w dłoniach.
Istotny jest również wygląd. Ludzie lubią rzeczy proste, czyste i stonowane. Zbyt krzykliwy nadruk albo nachalne logo potrafią zepsuć nawet sensowny przedmiot. Na szkoleniach najlepiej odbierane są materiały, które wyglądają profesjonalnie i nie sprawiają wrażenia na taniej reklamę.
Eko ma znaczenie
Wiele osób zwraca dziś uwagę na materiał, trwałość i możliwość wielokrotnego użycia. Dlatego dobre opinie zbierają papier z recyklingu, bambusowe dodatki, bawełniane torby czy wielorazowe butelki. Sam komunikat o ekologii jednak nie wystarczy. Jeśli rzecz jest niewygodna albo niska jakościowo, uczestnik i tak nie będzie jej używać.
Najlepiej wypadają takie rozwiązania, które łączą jedno z drugim. Ekologiczny notes ma sens wtedy, gdy dobrze się w nim pisze. Torba materiałowa jest lubiana wtedy, gdy ma odpowiedni rozmiar i wytrzyma codzienne noszenie. Butelka wielorazowa zostaje z uczestnikiem wtedy, gdy jest szczelna i lekka.
Czego ludzie zwykle nie lubią dostawać
Najgorzej wypadają rzeczy przypadkowe, słabej jakości albo kompletnie niedopasowane do sytuacji. Nietrafiony prezent wcale nie buduje pozytywnego wrażenia. Jeśli gadżet wygląda tandetnie, źle działa albo jest zbyt nachalnie oznaczony, uczestnik odbiera go jako zbędny dodatek.
Słabo sprawdzają się także przedmioty zbyt duże, zbyt delikatne lub trudne do spakowania. Problemem bywa też rozdawanie kilku drobiazgów bez wspólnego sensu. Lepiej dać jedną rzecz dobrą i potrzebną niż pięć, z których żadna nie ma znaczenia.
Prezent ma pomagać, a nie przeszkadzać. Kiedy jest praktyczny, porządny i dobrze dopasowany do uczestnika, zostaje z nim na dłużej. A właśnie takie rzeczy ludzie cenią najbardziej.
Fourzeros
Leszczyńska 4, 00-339 Warszawa, Polska