Transporter do Kalifornii

Najnowszy Volkswagen California stał się pojazdem kultowym już w momencie swojej premiery w 2015 roku. To mini kamper, na bazie VW Transportera, którego korzenie sięgają późnych lat 80, choć tak naprawdę faktyczne wykorzystywanie mikrobusów VW do szeroko rozumianego podróżowania rozpoczęło się co najmniej dekadę wcześniej. California jest więc samochodem bez reszty przesiąkniętym duchem hippisów. Czy u progu trzeciej dekady XXI wieku dzieci kwiatów wciąż mają coś do powiedzenia? Okazuje się, że tak!

Volkswagen California to pojazd kompletny (dosłownie)

Na swoim wyposażeniu California ma bardzo wiele udogodnień, których pozazdrościłoby niejedno… mieszkanie. Lodówka (o pojemności 42 litrów), idealnie dopasowane stylistycznie szafki oraz dobrej jakości kuchenka to standard dla każdej z trzech wersji wyposażenia (Ocean, Coast oraz Beach). W środku oczywiście czeka gniazdko 230V, dzięki czemu podpiąć do niego można praktycznie wszystko to, co w zwykłym domu. Rozkładane łóżka, w tym jedno wyposażone w prawdziwy materac oraz deski poprzeczne, pozwalają poczuć się jak na kempingu. Wszystko odznacza się wysoką jakością wykonania.

Słynny już od czasów Westfalii rozkładany dach namiotowy to również cecha charakterystyczna Volkswagena Californii – w generacji 6.1 element ten ma nawet dwa boczne okna. W wersji Beach i Coast dach otwierany jest ręcznie (umożliwia to lekki, aluminiowy szkielet), zaś model Ocean charakteryzuje się już elektrohydraulicznym systemem rozkładania. Oprócz dachu namiotowego, w Californii można także rozłożyć boczny daszek, który umożliwia wygodne siedzenie na zewnątrz oraz ochronę przed warunkami pogodowymi. Typową cechą tego mini kampera jest ciekawy dobór lakierów – najczęściej są to biało-czerwone lub biało-brązowe barwy. Nie pozwala to na pominięcie go w gąszczu jednakowych vanów.

Jeżeli chodzi o silniki, rewolucji nie ma – podobnie jak w standardowym modelu T6, tak i tutaj do wyboru oddane zostają zasadniczo dwa warianty – wysokoprężny motor 2.0 TDI oraz benzynowy 2.0 TSI. Obydwa występują w różnych wariantach mocy, oscylującej nawet w okolicach 200 koni mechanicznych. Spalanie zamyka się mniej więcej w tych samych wartościach, co w typowym T6.

Duch legendy

Doskonała opinia o Volkswagenie T6 w wersji California to w dużej mierze zasługa jego poprzedników, wytwarzanych na zamówienie VW jeszcze przez firmę Westfalia. California 6.1 udowadnia jednak, że oprócz odwoływania się do historii, jest w stanie przedstawić użytkownikowi cały wachlarz faktycznych usprawnień i udogodnień.  

Transporter do Kalifornii

Najnowszy Volkswagen California stał się pojazdem kultowym już w momencie swojej premiery w 2015 roku. To mini kamper, na bazie VW Transportera, którego korzenie sięgają późnych lat 80, choć tak naprawdę faktyczne wykorzystywanie mikrobusów VW do szeroko rozumianego podróżowania rozpoczęło się co najmniej dekadę wcześniej. California jest więc samochodem bez reszty przesiąkniętym duchem hippisów. Czy u progu trzeciej dekady XXI wieku dzieci kwiatów wciąż mają coś do powiedzenia? Okazuje się, że tak!

Volkswagen California to pojazd kompletny (dosłownie)

Na swoim wyposażeniu California ma bardzo wiele udogodnień, których pozazdrościłoby niejedno… mieszkanie. Lodówka (o pojemności 42 litrów), idealnie dopasowane stylistycznie szafki oraz dobrej jakości kuchenka to standard dla każdej z trzech wersji wyposażenia (Ocean, Coast oraz Beach). W środku oczywiście czeka gniazdko 230V, dzięki czemu podpiąć do niego można praktycznie wszystko to, co w zwykłym domu. Rozkładane łóżka, w tym jedno wyposażone w prawdziwy materac oraz deski poprzeczne, pozwalają poczuć się jak na kempingu. Wszystko odznacza się wysoką jakością wykonania.

Słynny już od czasów Westfalii rozkładany dach namiotowy to również cecha charakterystyczna Volkswagena Californii – w generacji 6.1 element ten ma nawet dwa boczne okna. W wersji Beach i Coast dach otwierany jest ręcznie (umożliwia to lekki, aluminiowy szkielet), zaś model Ocean charakteryzuje się już elektrohydraulicznym systemem rozkładania. Oprócz dachu namiotowego, w Californii można także rozłożyć boczny daszek, który umożliwia wygodne siedzenie na zewnątrz oraz ochronę przed warunkami pogodowymi. Typową cechą tego mini kampera jest ciekawy dobór lakierów – najczęściej są to biało-czerwone lub biało-brązowe barwy. Nie pozwala to na pominięcie go w gąszczu jednakowych vanów.

Jeżeli chodzi o silniki, rewolucji nie ma – podobnie jak w standardowym modelu T6, tak i tutaj do wyboru oddane zostają zasadniczo dwa warianty – wysokoprężny motor 2.0 TDI oraz benzynowy 2.0 TSI. Obydwa występują w różnych wariantach mocy, oscylującej nawet w okolicach 200 koni mechanicznych. Spalanie zamyka się mniej więcej w tych samych wartościach, co w typowym T6.

Duch legendy

Doskonała opinia o Volkswagenie T6 w wersji California to w dużej mierze zasługa jego poprzedników, wytwarzanych na zamówienie VW jeszcze przez firmę Westfalia. California 6.1 udowadnia jednak, że oprócz odwoływania się do historii, jest w stanie przedstawić użytkownikowi cały wachlarz faktycznych usprawnień i udogodnień.